Wczoraj odbył się 36 Maraton Warszawski. Postanowiłam się do
niego solidnie przygotować, kilka tygodni wcześniej zarezerwowałam
bilety na Polskiego Busa i tydzień przed maratonem przebiegłam się
do rodziny mieszkającej w odległości 53 kilometrów w ciągu 7
godzin. Zapamiętałam nawet godzinę odjazdu autobusu i tak też się
wybrałam. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu pomyliłam godziny odjazdu
i zamiast przyjechać na 9, przyjechałam na 10 i mój autobus już
pojechał beze mnie.