wtorek, 2 stycznia 2018

Na zdrowie!!!

Spośród wielu konkurencyjnych biegów (czytaj Biegu Sylwestrowego w Trzebnicy :-)) po raz pierwszy zdecydowałam się na bieg w Jelcz-Laskowice.

3 Toyota Bieg Sylwestrowy

Dystans: 10 km
Rodzaj biegu: uliczny
Termin: 31.12.2017
Miejsce: Jelcz-Laskowice

Było fajnie, mieliśmy wiosenną pogodę: 7 stopni na plusie, bez wiatru, czasem trochę pokropiło. Biegło mi się bardzo ciężko po długiej przerwie w bieganiu i braku treningów przez cały bieg brakowało mi powietrza, ale żadne kolano się już nie odezwało więc mam nadzieję na powrót do biegania... Co mi pomogło? Na pewno wiara innych osób, że dam radę. W tym miejscu chcę złożyć szczególne podziękowanie Beacie Podkowskiej za cudowną maść, którą mi dała na kolana, smarowałam nią obydwa kolana 2 razy dziennie przez kilka tygodni i koniec końców przeczytałam, że to żel do masażu (ortholan gel). :-) Przyznam szczerze stosowałam go z wiarą, że mi pomoże i faktycznie mi pomógł. Ponadto biorę witaminę D+K2 i nie miałam żadnych zmian w diecie, specjalnych ćwiczeń itp. Jak to wytłumaczyć? Nie jestem filozofem, ale powiem tylko, że jeśli bardzo czegoś pragniesz to to osiągniesz a jeśli uwierzysz lekarzom, że nic się już nie da zrobić i zrezygnujesz to choroba się tylko pogłębi...
Wracając do biegu to w pakiecie dostaliśmy kalendarz Harcownika oraz piwko, jak dla mnie akurat niższa opłata startowa i brak zbędnych gadżetów za które trzeba płacić. Na mecie każdy dostał medal i ciepły posiłek a później było losowanie różnych nagród. Impreza w sam raz przed Sylwestrem. :-)



Wynik:
Czas: 00:56:25
Open: 533/700
Kobiety: 92/169
Kobiety K30: 48/80

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza