sobota, 31 sierpnia 2013

Maraton rowerem

Dzisiaj przejechałam trasę maratonu rowerem żeby mieć wyobrażenie o długości biegu. Nie powiem dystans robi wrażenie a ponadto miałam utrudnienia na drodze.
Początek trasy był bardzo deszczowy, mało brakowało a zrezygnowałabym z przejechania tej wycieczki z powodu pogody, ale nie poddałam się aż do końca, chociaż była pokusa żeby odbić z trasy i być szybciej w domu. Przejechanie tej trasy rowerem zajęło mi 2 godziny i 20 minut co uważam za bardzo dobry czas. Podjęłam ten wysiłek po ciężkim dniu pracy w domu i jak wróciłam musiałam jeszcze zrobić kilka rzeczy tak więc jestem bardzo zadowolona z mojej wytrzymałości. Mój osobisty trener (oprogramowanie na androida z GPS-em) wskazał zużycie prawie 1000 kalorii tak więc napakowałam się na kolację i zjadłam 3 jajka z majonezem oraz kromkę chleba z dżemem, wypiłam dużo wody i zamiast iść spać czekałam aż zbyt obfita kolacja mi się uleży. Muszę uważać żeby nie przytyć przez to uprawianie sportów, chociaż z drugiej strony na maraton trzeba mieć troszkę więcej zapasów w organizmie.
W trakcie jazdy rowerem przyszedł mi na myśl taki pomysł, żeby miasto Wrocław wybudowało ścieżki rowerowe wzdłuż całej trasy maratonu. Teraz tych ścieżek jest bardzo dużo, ale nie pokrywają całej trasy maratonu. Miasto mogłoby się promować jako jedyne w swoim rodzaju, gdzie trasę maratonu można przejechać rowerem. Prawdopodobnie pomysł spodobałby się rowerzystom, którzy niekoniecznie lubią biegać i chcą rezygnować z roweru oraz osobom przygotowującym się do maratonu, którzy mogliby tak jak ja chcieć zobaczyć całą trasę wcześniej niekoniecznie ją przebiegając. Fajnie byłoby oznaczyć całą trasę w charakterystyczny sposób tak aby mieszkańcy oraz turyści przechodzący koło tej trasy wiedzieli gdzie się znajdują i kto wie może przy kolejnych maratonach zechcieliby tam stanąć i wspierać biegaczy uśmiechem, okrzykiem czy jakimś gestem, byłoby naprawdę świetnie jak na zagranicznych maratonach. :-)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza