piątek, 1 maja 2015

Majowy maraton

Dzisiaj odbył się XIV Maraton Jelcz-Laskowice w którym można było wziąć udział w maratonie, w biegu na jednej pętli maratonu (10,5km) oraz Marszu Nordic Walking na jednej pętli maratonu. Co ciekawe wszyscy startowali równocześnie i mieli do pokonania tą samą trasę, ponieważ maraton polegał na przebiegnięciu 4 identycznych pętli.


14 Maraton Jelcz-Laskowice

Memoriał Barbary Szlachetki

Dystans: 42,195 km
Rodzaj biegu: uliczny
Termin: 1.05.2015
Miejsce: Jelcz-Laskowice
 
Wzięłam udział w maratonie, który bardzo mi się podobał ze względu na osobę, której był poświęcony – Barbarę Szlachetkę oraz podział na pętle. Barbara Szlachetka była biegaczką biegów ultra, ustanowiła rekord świata kobiet w 48-godzinnym biegu w hali, rekord Europy w 48-godzinnym biegu oraz została wpisana do Księgi Rekordów Guinessa źródło: http://basiaszlachetka.pl/pl/story tak więc kobieta prawie ideał biegaczki czyli moje marzenie.
Co do pętli to bardzo dobry pomysł z pętlami, maraton rozłożony na pętle wydaje się być dużo łatwiejszy, bo człowiek skupia się na przebiegnięciu jednej pętli, później kolejnej, którą już zna i kilometry mijają znacznie szybciej niż na jednorodnej trasie. Z ciekawostek na trasie to w pewnym momencie pojawiał się plakat na którym było dziecko z piłką i napis „Zwolnij”, oczywiście plakat był dla kierowców, ale dość komicznie wyglądał, kiedy przebiegał koło niego maratończyk.
Pogoda była ładna na trasie, dość pochmurno i z niewielkim wiatrem, pod koniec czwartej pętli zaczęło mocno padać i silnie wiać, tak więc końcówka była bardzo wymagająca, ale dałam radę. :-) Ostatnią pętlę pobiegł ze mną tata, który pobiegł wcześniej bieg na jednej pętli maratonu a później już bez czipa przyłączył się do mnie na czwartej pętli. Nie powiem starałam się dobrze pobiec bez maszerowania, bo tata patrzył, ale wyszły wszystkie moje słabości i oczywiście momentami szłam. Ku mojemu zdziwieniu tata był zadowolony z moich wyników nawet wtedy gdy wyprzedziła mnie rywalka, którą przez 3,5 pętli trzymałam z tyłu. Tak więc najtrudniejsze były nieprawdziwe moje własne wyobrażenia jakie mają inni w odniesieniu mojej osoby.
Ostatecznie zrobiłam życiówkę, ukończyłam bieg bez kontuzji oraz miałam 6-te miejsce w kategorii Open Kobiet. Maraton ukończyło 12 kobiet w następujących kategoriach: K20 – 2, K30 – 7, K40 – 2, K60 -1. Co ciekawe wszystkie kobiety na maratonie dostały statuetki, ponieważ według regulaminu, kobiety, które zajęły miejsce w Open Kobiet nie brały udziału w klasyfikacji wiekowej a z mojej kategorii K30 aż 4 kobiety weszły do Open Kobiet.
Podsumowując z rozmów i dzisiejszych popełnionych błędów wyciągnęłam następujące wnioski:
  1. Cienkie skarpetki – było mi za gorąco w stopy, przypuszczam, że to kwestia nieodpowiednich (zbyt grubych skarpetek). Postaram się o bardziej cienkie skarpetki a może spróbuję biegać w sandałach żeby noga miała większy przewiew.
  2. 2 Podbiegi i zbiegi – dowiedziałam się, że biegacze ultra stosują specjalne techniki przy zbiegach i podbiegach żeby biegać jak najbardziej ekonomicznie. Postaram się dowiedzieć więcej o tych technikach i wypracować własne najbardziej odpowiednie dla mnie. 
Czas: 04:01:41
Open: 103/160
Kobiety: 6/12
K30: 4/7
WKB Piast: 3/4
WKB Piast Kobiety: 1/1

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza