czwartek, 23 maja 2013

Sport to zdrowie?

Ponieważ zaczęłam moją przygodę z bieganiem późną jesienią to nie bardzo dało się biegać w sandałach a tym bardziej na boso. Zgodnie z wytycznymi z książki o treningach i informacjami znalezionymi w Internecie zaopatrzyłam się w firmowe obuwie sportowe a nawet firmowe skarpetki. Co do pozostałej części stroju to biegałam w tym co miałam nie kupowałam żadnych specjalnych sportowych rzeczy. Stwierdziłam, że to wszystko jest bardzo drogie i z taniego sportu jakim mi się na początku wydawało bieganie zrobi się bardzo kosztowny sport a i tak nie wiadomo czy odzież podniesie w jakiś znaczący sposób moje wyniki.

Biegałam w tych butach po chodnikach, po tam jest równa i prosta droga, jednak pomimo firmowych butów i równej nawierzchni zaczął mi się pojawiać intensywny ból w pięcie. Staram się biegać pomimo bólu, bo przecież w sporcie trzeba być wytrwałym, pokonywać własne słabości i ograniczenia, po prostu nie wolno się poddawać. Ból nasilał mi się coraz bardziej i przerywałam bieganie na kilka dni, ponieważ nie umiałam biegać z takim bólem. Doprowadziłam nogę do takiego stanu, że miałam problemy z chodzeniem, mocno kulałam na jedną nogę, dodatkowo przez takie chodzenie zaczęły mi się pojawiać mocne bóle w biodrze. Oczywiście zaprzestałam biegania, ale mój stan zdrowia sugerował żeby zapomnieć o bieganiu całkowicie tylko siąść i płakać, zostawić marzenia o bieganiu innym osobom, bo ja nie dam rady ich realizować. A podobno „Sport to zdrowie”.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza