sobota, 21 marca 2015

Nagroda w Półmaratonie Ślężańskim

Po raz drugi wzięłam udział w Półmaratonie Ślężańskim połączonym z Mistrzostwami WKB Piast. Podobnie jak w zeszłym roku zajęłam 1-sze miejsce w kategori K30, tym razem miałam większą konkurencję, bo ścigałam się z jedną dziewczyną. Co ciekawe na wynikach widnieję na 2-gim miejscu w tej kategorii,

niedziela, 15 marca 2015

10 WroActiv

Dzisiaj odbyła się druga edycja biegu na 10 kilometrów organizowanego przez fundację WroActiv. Warunki były znacznie lepsze niż w zeszłym roku tzn. wiało, ale nic nie zwiało :-). Trasa była taka sama jak w zeszłym roku, tym razem wszyscy pokonali taką samą odległość...

niedziela, 8 marca 2015

Bieg na piątkę

W tym roku pierwszy raz wzięłam udział w biegu na piątkę tzn. na 5 km, chociaż sam bieg też był na ocenę 5. :-) Mowa tutaj o biegu „Piątka Szczytnicka”, który jest wliczany do Otwartych Mistrzostw Wrocławia w biegach długich w skrócie OMW w biegach długich.

sobota, 14 lutego 2015

Bieg od serca

Dzisiaj 14 lutego w Święto Zakochanych odbył się 15 Zimowy Bieg Piasta oraz towarzyszący mu Bieg Walentynkowy. Tuż przed biegiem zauważyłam mężczyznę, który był przebrany w strój chirurga i przygotowywał się do Biegu Walentynkowego, miał zamiar przebiec ze swoją połówką na rękach a później chciał biec 10 kilometrów w Zimowym Biegu Piasta. Cóż za siła i godna podziwu wytrwałość! Jednak regulamin uległ zmianie i ostatecznie pary biegły powiązane wstążkami. Miało to swoje plusy i minusy, nie wszyscy mężczyźni sprawdzili swoją siłę, ale też szanse były bardziej wyrównanie, bo część kobiet była lżejsza od innych. Pomimo zmian w regulaminie jeden mężczyzna biegł ze swoją żoną a ponadto na swoich barkach dźwigał kilkuletniego synka czym wzbudził podziw niejednej kobiety. Generalnie nie tylko pary miały sporo dobrej zabawy.

niedziela, 1 lutego 2015

Bohater ze złamanym nosem

Tydzień temu w ramach treningu biegowego postanowiłam przejechać rowerem trasę wrocławskiego maratonu. Nie dojechałam za daleko i już na placu Jana Pawła II dość mocno się przewróciłam. Życzliwi ludzie udzielili mi pomocy, jeden przechodzień wezwał pogotowie i skończyło się wizytą w szpitalu i złamaniem grzbietu nosa. Teraz technologia tak poszła do przodu, że nie miałam twarzy w gipsie tylko przez 7 dni miałam nosić plaster na którym były szwy a przez 14 dni miałam unikać większego wysiłku fizycznego. ;)

czwartek, 1 stycznia 2015

Bieg Sylwestrowy

Wczoraj po raz pierwszy biegłam w Trzebnicy sławny Bieg Sylwestrowy. Nie powiem sam bieg bardzo mi się podobał, było kilka stopni na plusie, bez wiatru i opadów, chciałam zrobić życiówkę, ale nie udało mi się. Trasa była dość wymagająca, trochę kostki brukowej, trochę górek, momentami było też tłoczno na trasie, można by powiedzieć nasze polskie przysłowie: „Złej baletnicy przeszkadza i rąbek u spódnicy”, bo byli tacy, którzy mieli lepsze czasy w takich warunkach, no ale cóż, może następnym razem złamię 51 minut. ;)

niedziela, 7 grudnia 2014

Bieg mikołajowy

Dzisiaj po raz pierwszy wzięłam udział w Biegu mikołajowym. Nie powiem była bardzo fajna zabawa biegliśmy w czapkach mikołajkowych, niektórzy biegli w strojach św. Mikołaja, jedna dziewczyna biegła w swetrze z reniferem, niektórzy biegli w czerwonych kolorach a na mecie poza medalem czekało na nas świąteczne ciastko i ciepła herbatka. Tak więc była świąteczna mikołajowa atmosfera biegowa.